Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
Jedna radość przepędza wiele trosk!

Ksiega

Dodaj do Księgi
Ksiega Gości

Menu
kabuki
Witaj na kabuki


Dodaj do Ulubionych
Napisz do mnie
Strona Główna



Music


Tyle was tu bylo:6137


Archiwum

2007
Sierpień
Lipiec
Czerwiec



Linki




Favs














Los


Los - Edyta Geppert



Każdy swoją Anatewkę ma
Z której go wypędził los
Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

Miłość w życiu trafia się
Tak jak na loterii los
Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

Młodość - czarodziejski czas
Szybko mija, chcesz czy nie
Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

Kiedy patrzysz wstecz
Już nie ma, nie ma jej
Cicho płyną łzy
Taki los

kabuki 30/06/2007 11:47:43 [komentarzy 1] Komentuj

Śmierć...i znów smutaski

Dziś stała się rzecz straszna i przykra...umarł jeden z moich kotów. Biedaczek, był taki towarzyski, chciał tylko za dziećmi pobieć...nie zdąrzył przebiec za nimi na drugą stronę ulicy. :(
Zdałam sobie kolejny raz sprawę z tego, jak życie jest ulotne...jest,jest....nagle w mgnieniu oka, nie ma. :(
Smutno...

Ech, może innym razem coś napiszę, teraz jest mi,zbyt smutno.




kabuki 24/06/2007 23:10:13 [komentarzy 2] Komentuj

Kabuki...smutaski i horoskopik

Nie będe się specjalnie starała, poprawnie prowadzić moj blog.
Byłoby to spreczne z tym jaka jestem.Nie tyle co niepoprawna,wrecz przeciwnie ostatnio staram się wlaśnie taka być. Jednak blog to jakaś część myśli, a moich myśli nie można tak poszufladkować. Nie zawsze są fajne, mądre, (nie)destrukcyjne,ale sa moje.
Ostatnio doszłam do wniosku,że zbyt mocno chcialam być idealna,przez co czuję się po prostu źle,ale o tym w dalszej czesci moich wywodów :P.

Kabuki ,to w wielkim skrócie nazwa jednego z rodzajów tradycyjnego teatru japońskiego.Krótko mówiąc ta nazwa pasuje do tego jak widzę i odczuwam moje życie i otoczenie.
Jeden wielki teatr,przedstawienie.

Dlatego na tym blogu, będzie przedstawiany repertuar mojego życia.(O ile poczuję taką potrzebę)

Jestem troszkę poruszona faktem,ze nie do konca mogłam założyć taką jak chcialam stronke.
Gdzieś w tle miał leciec utworek Sade "No ordinary love" co wg moich gustow byłoby uwieńczeniem mojego nastroju...klimatu mojego "kabuki" ;)
Więc jeśli wogole obchodzi was nastrój(muzyczny) jaki ma towarzyszyć tej stronce,to włączcie sobie w trakcie czytania tego blogu, właśnie ten utwór.
Z czasem postaram się o to ,by zagościł on tu na stałę.

Cóż wypadałoby napisać coś o sobie,mianowicie na początku,że jestem niestała,zmienna,niessystematyczna( co grozi temu,iż wpisy mogą być nieregularne).
Jednak będe pisała, gdy tylko poczuję potrzebę wyflaczenia się.
nie umiem o sobie pisać dobrze, ponieważ jestem raczej negatywnie do siebie nastawiona.nie wiem dlaczego,moze przez to,ze spieprzyłam sobie sama kawał życia,sama przyczyniłam sie do tego,by dostać w kość.A może dlatego,że mama mnie nie kochała tak jak braci(głupio brzmi,ale w sumie tak było...spływa to po mnie,szczerze mówiac nie ubolewałam nigdy nad tym, tylko tak pod wzgledem psychologicznego podejscia do sprawy,mogło to wywrzeć na mnie jakiś wpływ),nigdy nie chwaliła, była dla mnie surowa,traktowała jak rywalkę(z biegiem lat) nienawidziła za to,ze jestem coreczka tatusia(chociaż nigdy do końca nią nie byłam)...może przez to miałam małą wiarę w swoje mozliwosci.
Teraz z czasem staram się naprawiać siebie pod każdym wzgledem,chciałabym być(prawie)idealna, ale im bardziej się staram,tym bardziej czuję się sztucznie.Gówniane uczucie ... muszę to po prostu olać i lecieć z wiatrem...

Kiedyś pewien mój znajomy chcąc poznać moją osobę zaczerpnął informację w horoskopach (głuptas-pomyślałam),noo nigdy w nie nie wierzyłam,ale gdy pokazał mi ten, doszłam do wniosku,że coś w nich musi być. Bo zbyt dobrze poczułam ten opis.
Może nie cały,ale dużą częśc.Wkleję go, to w ramach napisania o sobie kilku słów.

JA (z małą poprawką :P)
"Osoby spod znaku bliźniąt w szczególny sposób doświadczają dwoistości swojej natury. Bliźnięta należą do trygonu powietrza. Są inteligentne, pomysłowe, pełne inwencji i bardzo komunikatywne. Lubią logiczne myślenie, literaturę i sztukę. Ich planetą opiekuńczą jest Merkury - planeta możliwości, zdolności umysłowych i komunikowania się, dlatego też Bliźnięta są zawsze dobrze poinformowane o wszystkim, ciekawe świata, uwielbiają podróże, ruch i działanie. Niezależnie od wieku pozostają młode duchem.

Przeważnie wszechstronnie uzdolnione, mają zdolności adaptacyjne w wielu zawodach, przede wszystkim potrzebują być w ruchu i mieć dostęp do informacji. Często mają dwie prace. Mają dar współdziałania z ludźmi i wpływania na nich. Przeważnie są sangwinikami dlatego też są lubiani i mają wielu przyjaciół. Łatwo adaptują się w nowym otoczeniu. W miłości i związkach fascynują ich przeciwności,są namiętne, pełne pomysłowości i skrajne w zachowaniach. Ich mottem jest komunikacja między ludźmi, ruch, działanie, informacja.

Bliźnięta lubią być dobrze poinformowane, często bywają posądzane o plotkarstwo, oraz nieumiejętność zachowania tajemnicy. Są niezwykle "humorzaste" i często popadają ze skrajności w skrajność- od euforii po rozpacz, od miłości do nienawiści. Mają kilka osobowości naraz, dlatego też są mało przewidywalne, nigdy nie wiadomo jak mogą się zachować. W miłości i związkach lubią częste zmiany i silne wrażenia. Są niestabilne uczuciowo, ponieważ ulegają łatwo nowym fascynacjom. Nie czują się dobrze, kiedy mówi się o uczuciach, nie lubią deklaracji ponieważ często nie mogą ich dotrzymać. Wolą luźne związki i układy. Często są niedyskretni. Są nerwowe i nadpobudliwe, co może je wpędzić w bezsenność i kłopoty z żołądkiem oraz sercem. Manipulowanie innymi, przychodzi im z łatwością, lubią intrygować. Monotonne życie może je doprowadzić nawet do choroby, łatwo je wyprowadzić z równowagi.


Myślę,że odezwę się szybko,ostatnio mam natłok myśli,a im ich więcej tym większa szansa na to,że tu zajrzę. :)



kabuki 23/06/2007 14:54:45 [komentarzy 3] Komentuj




szablon by Nastka
powered by blog4u