Wyznanie mojej Wiary :)
Pewnie niektórzy uznają to za jakiś żart, bo przecież nigdy tu nic o tym nie wspominałam.
Jednak o takich rzeczach muszą dowiadywać się ludzie, a szczególnie ludzie którzy są zaślepieni swą wiarą i niekoniecznie w Boga, a w organizację .Mam na myśli Swiadków Jehowy, ale absolutnie nie tylko.Slepa wiara i fanatyzm to problem wielu wyznań. One często ponad uczynki stawiają walkę o wyłączność do nauk swojej religii.Zapominajać, że tym co jest najważniejsze jest w końcu okazywanie miłości ludziom wszelkiego pokroju i wyznania. Tylko przez miłośc możemy "zarażać" innych do Chrystusa. :)
Pewnie nie napisałabym tego, ale mam poczucie winy i potrzebę, podzielenia sie swoimi spostrzeżeniami.
Dla tych ktorzy mnie znaja, nie jest tajemnicą ,ze byłam wychowana w tej wierze, praktycznie nie znając innej, pozniej na wiele lat odeszłam, i po latach postanowiłam wrócic, bo byłam pewna ze to religia Prawdziwa. Nie jestem jedyna, krótko po tym jak otworzyły mi się oczy, otworzyły się i mojemu ojcu który przez 22 lata wierzył organizacji SJ jak nikomu na Swiecie,oraz jeszcze jednej bliskiej mi osobie, o której wspomne pozniej.Mówię o naszej trójce, bo to dowód na to, że to nie zwykła fanaberia, a Prawda która otwiera oczy szczerze szukającym Boga.
Moja droga była zawiła.Dawno temu jako młoda dziewczyna odeszłam po nastu latach studium, które było ze mną prowadzone przez sj i "bycia" w organizacji( nie ochrzciłam sie nigdy).Odeszłam od nich z wygodnictwa. Zbyt wiele "poświecen",by mnie to kosztowało.
Wybrałam inna drogę. Zyłam bez Boga, może nie całkiem, bo żyłam z częstymi przebłyskami. Może Bog dawał mi sygnały, ale ja je lekceważyłam, krotko mowiac , kochalam Go na swoj sposob,ale nie za wiele chcialam w zwiazku z tym robic. Przeszło rok temu, udało mi się obejrzeć dwa filmy religijne, były to filmy, które pobudziły moją wiarę, pobudziły na tyle intensywnie, że zdałam sobie sprawę jak ważny był dla mnie, dla nas czyn Jezusa. Zdałam sobie sprawę, że dotychczasowym życiem nie okazywałaam mu za ten czyn wdziecznosci.Dopiero wtedy poczułam ogrom radości, smutku, milosci i wdzięcznosci ,własnie wtedy tak naprawde doceniłam dar jakim jest życie, ofiarowane za moje grzechy przez Chrystusa.
Od tego czasu moje życie radykalnie się zmieniło, zaczęłam sama studiować biblię, modliłam się, moje sumienie, zaczęło się wyostrzac i z czasem, miałam je na tyle wyrobione, że juz wiedziałam co się Bogu podoba ,a co nie. Czułam się wtedy szczęsliwa, oddziaływanie Ducha było ogromne, tego nie jestem w stanie opisać, ale wiem, że zmiany jakie zaprowadziłam w swoim zyciu, były powodowane moją głeboką miłościa do Boga. Wszystko byłoby dobrze, jednak do pelnego szczescia brakowało mi tylko osób, które będą takiego nastawienia ducha jak ja.
Każdy głeboko wierzący, wie o czym mówie.
To nieodparta chęć, potrzeba dzielenia sie pokarmem duchowym z innymi.
W międzyczasie poznałam pewna osobę w internecie na jednej z stron, na ktorej często się udzielałam- w sprawach wiary. Okazało sie że osoba ta jest byłym Swiadkiem Jehowy. Jaka była moja radosc, uznałam wrecz to za znak od Boga, z czasem obydwie postanowiłysmy zrobić jeszcze więcej dla Boga, i wrócic na łono organizacji. Ona jako SJ, a ja jako (ewentualny) przyszły. Stała mi sie bratnią duszą. ( jest do dzis z resztą, pozdrowienia Marzenko ;P )
Miałam jednak wielkie problemy z pogodzeniem się z wieloma naukami organizacji jak np tym ,że zbawienie zapewnia przede wszystkim przynaleznosc do organizacji, z zakazem ratowania ludzkiego zycia poprzez transfuzję, tym,ze organizacja jest jedynym kanałem łączności. rokiem 1914 i wieloma innymi.
Jednak usypiano moją czujność poprzez odkładanie problemu "na potem". Byłam przekonana,ze watpliwosci z czasem miną.
Nie minęły...
Był okres ,że czułam tak mocno iż sama sie oszukuję, nadal jednak liczyłam i tłumaczyłam to ty,ze widocznie mam zbyt mała wiedzę. Przeciez Organizacja to Prawda!
Z czasem postanowiłam złamać ,"zakaz" i dogłebniej pobadać internet w zwiazku z organizacja. Dziwiło mnie, dlaczego nie mozna wchodzic na tzw. stronki pisane przez odstępców. Skoro to co oni pisza, jest nieprawda to przeciez PRAWDA sama się obroni.
Dlaczego wiec , Organizacja broni sie przed konfrontacją?
Wtedy to własnie poczułam pierwszy raz, że jestem sterowana. Ze zaczynam myśleć jak szeregowy swiadek Jwhowy, bo przecież pojawiły się wyrzuty sumienia, że robie coś wbrew "Bogu", że łamię boży zakaz.
Odrzucałam cały czas to co podpowiadał mi Duch Sw. (wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy), a podpowiadał cały czas, bo przecież nie na darmo nie czułam 100%-ego spokoju.
W internecie potwierdziły sie moje watpliwosci iż są słuszne.
Byłam pewna,że nie tylko ja,ale tysiace osob miały dokładnie te same watpliwosci, a to juz nie zbieg okolicznosci.
Zrezygnowałam ze studium.
Dziś cieszę sie ogromnie z wolności, dopiero teraz wiem, co miał Jezus na myśli mówiąc o tym, że już nie jesteśmy niewolnikami, a przyjaciołmi Jego.
Nie odeszłam do "swiata" jak to mawiaja SJ o osobach które rezygnuja z przynależności do Organizacji.
Kocham całym sercem Boga, nadal czytam biblię, tylko teraz niezmąconym umysłem odbieram treść.
Jestem już pewna,że jedynym który jest moim Pasterzem jest Moj Pan i Wybawiciel Jezus Chrystus.
Wiem że moja tułaczka się zakończyła. Już znalazłam spokoj ducha.
Dziękuję Bogu Najwyższemu, że pozwolił mi pić z Jego czystego źródła.
Dziękuję że zakończył moje wewnętrzne męczarnie, związane z wiecznym niepokojem.
Codziennie Go proszę, by zatroszczył się o wszystkich niczego nieswiadomych ludzi. By wyrwał ich ,bo sterowani są strasznie.
Człowiek człowiekowi gotuje taki los. Własciwie nie człowiek, bo tymi ludzmi steruje ktoś silniejszy i inteligentniejszy.
Mam nadzięję, że kres religii fałszywej, o której tyle pisze Straznica, w koncu nastąpi.Religia fałszywa to każda która probuje podszyć się pod tę jedyną i prawdziwą. Ta która uzurpuje sobie prawo do kontaktu z Bogiem, na wyłączność.
Jezus mieszka w Nas, My jesteśmy Swiatynią Boga.
Jestem pewna, że Bóg nie pozostawi w paszczy lwa, ani jednej ze swych owiec.
Chcę wam przypomnieć,że nie człowieka mamy mieć w nienawiści a ZŁO. Swiadkowie J. to na ogół kochani ludzie, w większości przystępują z czystych pobudek. Nie zdają sobie jednak sprawy ,że Anioł"Swiatłości" (którym jest Szatan) nie daje wolnosci, a ją odbiera i, że tylko udaje Swiatłego.
Zaufajcie w końcu Bogu, uwierzcie w jego Moc i nie bujcie się słuchać tego co do Was mówi, poprzez swojego Ducha.Wszystko co jest dobre, pochodzi od Niego, więc niech was nie trapi sumienie.
Dlatego zacznijmy z nimi(SJ) rozmawiać, zacznijmy gdy nam głoszą, ich wyrywac z tej Machiny w jakiej tryby wpadli.
Zapoznajcie sie z ich naukami(chocby w necie), wychwyccie błedy i informujcie ich o tym.
To jedyny sposob, by Ci ludzie mogli otworzyć oczy.
Oni są tak pokorni(ślepo wręcz), że mało który sprawdza prawdziwosc nauk głoszonych przez ich Organizacje.
Nie odpychajcie tych ludzi, bo to nie oni są źli.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, w szczególności kamelię, która tyle czasu z ochotą głosi Chrystusa na kafeterii( pewnie nie tylko);P
Ulka tobie też wielkie dzięki , ty wiesz za co.
Czasem trzeba trochę czasu, by coś pojąć.
Uściski dla wszystkich ludzi.
P.S. Jeśli ktoś chce porozmawiać ,niech pisze.
Postaram sie odpowiedzieć na pytania.
kabuki 1/08/2007 17:39:47 [
komentarzy 6]
Komentuj
szablon by
Nastka
powered by blog4u